Perspektywy zapewnienia kampanii wojskowej w 2023 roku: ukraiński punkt widzenia

Jak informuje  https://www.ukrinform.pl/ Jak długo może trwać ta wojna i jak możemy ją wygrać

W dzisiejszym rozumieniu ogromnej większości ekspertów wojskowych i analityków wojna na dużą skalę, rozpętana przez federację rosyjską przeciwko Ukrainie 24 lutego 2022 r., od dawna wykracza poza koncepcję lokalnego konfliktu o średniej intensywności. Dotyczy to również wskaźników przestrzennych i liczby zaangażowanych sił zbrojnych oraz przekonującej listy broni i innego zaawansowanego technologicznie sprzętu związanego z tą konfrontacją wojskową.

JAK DŁUGO POTRWA WOJNA?

Na szczególną uwagę zasługuje kwestia czasu trwania tego konfliktu. Przecież w żadnej koncepcji nie mieści się ona w ramach ogłoszonego rosyjskiego „blitzkriegu” ani czasu trwania aktywnych faz działań wojennych w wojnach początku XXI wieku. W każdym razie czas trwania wojny mierzy się już w miesiącach. I są wszelkie powody, by sądzić, że to tymczasowe konto przekroczy granice kalendarza 2022 roku.

W związku z tym naturalne jest, aby już teraz zastanowić się nad perspektywami na przyszły rok. I robimy to nie tylko w formie prognoz i założeń. Takie rozważanie powinno mieć na celu dość praktyczny wyraz. Mianowicie, jak daleko powinny sięgać ambicje militarne strony ukraińskiej? I logiczną pochodną tego pytania: czego konkretnie potrzebują Siły Zbrojne Ukrainy jako pomocy partnerów na nadchodzący rok 2023?

Jest całkiem logiczne, że poszukiwanie odpowiedzi na te pytania, poza ekscytującymi dyskusjami teoretycznymi, ma całkowicie utylitarną stronę. Dla ograniczonego kręgu urzędników wojskowych i cywilnych takie badania stanowią wiodącą część ich obowiązków zawodowych. Warto dodać, że dla większości z nich takie kwestie są de facto jasno wyrażoną odpowiedzialnością za obronę kraju, a ostatecznie za jego los.

Można przypuszczać, że zmiany te znalazły już odzwierciedlenie w wielu wiodących i doktrynalnych dokumentach na szczeblu państwowym. Z oczywistych względów ich opracowanie nie zostało uwzględnione w treści tego artykułu. Proponuje się jedynie rozważenie głównych sądów wartościujących te pytania i zaoferowanie własnej wersji odpowiedzi na nie.

Biorąc pod uwagę, że inicjatywa strategiczna należy do agresora, logiczne jest rozpoczęcie od opisu sytuacji, w jakiej najprawdopodobniej znajdzie się strona rosyjska. Wytyczenie linii frontu już dziś pozwala przewidzieć granice ambicji federacji rosyjskiej co do dalszej zaawansowanej ingerencji w głąb terytorium Ukrainy.

Więc,

JAK AGRESOR OKREŚLA SWOJE CELE W PRZYSZŁOŚCI?

Pewne perspektywy operacyjne dla wroga są widoczne na kierunkach Iziumu i Bachmutu. Prawdopodobnym ostatecznym celem takich działań może być dotarcie do granicy administracyjnej obwodu donieckiego. Perspektywa posuwania się w kierunku Zaporoża może wydawać się jeszcze bardziej atrakcyjna dla wroga. Zapewnia dalsze działania na północy i stworzenie bezpośredniego zagrożenia zdobycia Zaporoża i Dniepru, co doprowadzi do utraty kontroli przez stronę ukraińską nad znaczną częścią Lewobrzeżnej Ukrainy. Z agendy nie wykluczono powrotu do idei zdobycia Kijowa i groźby rozpoczęcia działań wojennych z terytorium republiki białorusi.

Najwięcej możliwości otwiera jednak dalsza agresja w kierunku południowego Bugu na przyczółku operacyjnym na prawym brzegu Dniepru. Sukces na Południu, jeśli zostanie wykorzystany szybko i poprawnie, może mieć podwójny efekt. Z jednej strony perspektywy opanowania Mikołajowa i Odessy są całkiem realne. Z drugiej strony stworzenie groźnego natarcia w kierunku Krzywego Rogu, a w przyszłości zagrożenia dla centralnych i zachodnich regionów Ukrainy.

Świadomie będziemy unikać zajmowania się warunkami, w jakich federacja rosyjska będzie zmuszona do realizacji tak prawdopodobnego planu. Jednocześnie nie odrzucimy całej gamy związanych z tym problemów strategicznych, a nawet globalnych dla Federacji Rosyjskiej. Możemy również wspomnieć o międzynarodowej izolacji i częściowej presji ekonomicznej w postaci międzynarodowych sankcji, trudnościach z powszechną mobilizacją oraz braku nowoczesnej broni i sprzętu, który z czasem będzie się tylko pogarszał.

Taki charakter działań strategicznych na wschodzie i południu Ukrainy, poza czysto wojskowymi, przyniesie federacji rosyjskiej dodatkowe dywidendy polityczne i gospodarcze. Wśród nich – zapewnienie bezpieczeństwa samozwańczych republik i logiczne, choć spóźnione zakończenie tzw. operacji specjalnej, niemożność dostępu Ukrainy do Morza Czarnego, kontrola nad kluczowym elementem systemu energetycznego kraju – Południowo ukraińska elektrownia jądrowa itp.

DLACZEGO KRYM JEST CZYNNIKIEM KLUCZOWYM, ALE NIE JEDYNYM?

Łatwo wnioskować, że podstawą tak obiecującego sukcesu na Południu i do pewnego stopnia na Wschodzie w sensie terytorialnym jest niezawodna obrona i utrzymanie kontroli nad czasowo okupowanym terytorium Autonomicznej Republiki Krym. Rzeczywiście Krym był i pozostaje podstawą linii komunikacyjnych na południowej strategicznej flance rosyjskiej agresji. Terytorium półwyspu pozwala na rozmieszczenie znacznych zgrupowań wojsk i zapasów materiałowych. Wreszcie na Krymie jest główna baza Floty Czarnomorskiej i sieć lotnisk wykorzystywanych do nalotów na niemal całej głębokości terytorium Ukrainy. Niektórzy analitycy są skłonni sądzić, że to kontrola nad terytorium Półwyspu Krymskiego jest punktem ciężkości sił rosyjskich w tej wojnie.

Przechodząc jednak do sytuacji, w jakiej prawdopodobnie Siły Zbrojne Ukrainy znajdą się w 2023 r., wszystko wydaje się nie tak jednoznaczne. W rzeczywistości dla Sił Zbrojnych Ukrainy sytuacja będzie złożonym połączeniem faktycznego położenia linii frontu, dostępnych zasobów i zestawu wojsk gotowych do walki oraz, oczywiście, inicjatywy strategicznej wroga .

Jednocześnie, kierując się tą logiką, wyrazimy poważne zastrzeżenia do wytyczenia linii frontu z punktu widzenia strony ukraińskiej. Jego kontury mają wyjątkowo niekorzystną konfigurację, ponownie w kierunkach Iziumu i Bachmutu. Znaczne ostrzały wroga utrudniają wojskom ukraińskim wszelkie manewry operacyjne i wymagają w istocie podwójnego zestawu sił, aby wroga powstrzymać. Jest to szczególnie dotkliwe ze względu na brak środków artyleryjskich i obrony przeciwlotniczej.

Sytuacja na południu i wschodzie też nie jest lepsza. Wskazano już na groźbę posuwania się wroga w kierunku Zaporoża. Ponadto nie znika niebezpieczeństwo częściowego sukcesu wroga w kierunku Hulaj Pola, co w pewnych warunkach może stwarzać zagrożenie okrążenia całego zgrupowania wojsk ukraińskich na wschodzie. Fakt, że wróg posiada operacyjne przyczółki na prawym brzegu Dniepru, wymaga dodatkowych wysiłków, aby zapobiec jego ekspansji.

KONTRATAKI ARMI UKRAIŃSKIEJ: CO JEST NIEZBĘDNE?

Jedynym sposobem na radykalną zmianę sytuacji strategicznej jest oczywiście zadanie kilku kolejnych, a w idealnym przypadku, równoczesnych kontrataków Sił Zbrojnych Ukrainy podczas kampanii 2023 roku. Zbędne byłoby osobne koncentrowanie się na ich czysto militarnym, a także politycznym i informacyjnym znaczeniu. Jednocześnie więcej uwagi wymaga kwestia ich organizacji i realizacji.

Jakie więc siły i środki są do tego potrzebne?

Jeśli uznamy kampanię 2023 za punkt zwrotny, to do rozważenia musimy wrócić do określenia środka ciężkości federacji rosyjskiej w tej wojnie. Przecież tylko skuteczne oddziaływanie na środek ciężkości przeciwnika może doprowadzić do zmian w przebiegu wojny.

O ile kontrolę nad Półwyspem Krymskim wyznacza taki środek ciężkości, logiczne jest założenie planowania na 2023 r. operacji lub serii operacji zajęcia półwyspu. Takie planowanie musi przede wszystkim zapewniać dostępność niezbędnego zestawu wojsk. I zdecydowanie nie możemy mówić o jednostkach wojskowych i formacjach Sił Zbrojnych Ukrainy, które już działają na froncie 2500 km od Chersoniu do Kowla.

Przygotowanie kampanii ofensywnej wymaga utworzenia jednego lub więcej ugrupowań operacyjnych (operacyjno-strategicznych) składających się z kilkunastu brygad kombinowanych, w zależności od intencji i ambicji ukraińskiego dowództwa. W obecnej sytuacji można tego dokonać jedynie poprzez wymianę głównego uzbrojenia istniejących brygad na nowoczesne, dostarczane przez partnerów Ukrainy. Oddzielnie należy podkreślić potrzebę uzyskania od partnerów dodatkowej liczby pocisków i amunicji, systemów artyleryjskich, systemów rakietowych, sprzętu walki elektronicznej itp. Wszystko to będzie wymagało konsolidacji wysiłków wszystkich krajów partnerskich Ukrainy, długiego czasu i dużych kosztów finansowych.

W rzeczywistości wszystko to zależy bezpośrednio od dostępnych zasobów i tylko od nich. A jeśli sytuacja z liczebnością personelu prawdopodobnie będzie wyglądała wystarczająco dobrze dla ukraińskich sił zbrojnych, to nie można tego powiedzieć o ciężkiej broni i amunicji. Ale w każdym razie, jeśli jest wola polityczna, wyprzedzające i przemyślane planowanie, wykorzystując bazę produkcyjną i zapasy wiodących krajów świata, stworzenie i odpowiednie wyposażenie tego rodzaju ugrupowania w ramach Sił Zbrojnych Ukrainy jest absolutnie realistyczne.

Ale wyznaczone podejście do określenia zadań kampanii wojskowej w 2023 roku dla Sił Zbrojnych Ukrainy wydaje się zbyt jednostronne.

JEŚLI NAJEŹDŹCY NAWET STRACĄ KRYM

Jesteśmy więc ponownie zmuszeni do powrotu do ustalenia przez ukraińską stronę środka ciężkości wroga. Zostawmy na boku zasadność powiązania pojęcia „środka ciężkości” z konkretną miejscowością lub regionem na poziomie strategicznym. Zauważamy tylko, że jest to źródło moralnej i fizycznej mocy, siły i oporu – co Clausewitz nazwał „koncentracją wszelkiej mocy i ruchu, od którego wszystko zależy… punktem, do którego należy skierować całą naszą energię”[1]. ]. Załóżmy, że ukraińskie siły zbrojne osiągnęły pełny sukces w kampanii 2023 r. i zdobyły Półwysep Krymski.

Nie można przecenić niezwykle pozytywnego politycznego i informacyjnego znaczenia takiego strategicznego sukcesu. Jednocześnie militarne znaczenie takiego zwycięstwa można ocenić inaczej. federacja rosyjska traci bazę dla Floty Czarnomorskiej, sieć lotnisk, znaczną ilość zapasów materiałowych i najprawdopodobniej znaczną ilość personelu i sprzętu. Jednocześnie nic nie jest w stanie znacząco przeszkodzić w bolesnym, ale całkiem realnym przerzuceniu Floty Czarnomorskiej do bazy morskiej w Noworosyjsku na wschodnim wybrzeżu Morza Czarnego, a militarna obecność agresora w regionie zostanie utrzymana wraz z groźbą uderzeń rakietowych. To samo można założyć dla wykorzystania lotnictwa rosyjskiego, na przykład lotnisk Primorsko-Achtarska i Ejska. Utrata znacznej ilości zapasów materiałów dla sił zbrojnych fr będzie miała jedynie tymczasowy skutek. Straty w personelu i sprzęcie, przynajmniej liczebnie, rosjanie mogą w końcu nadrobić.

Podsumowując to, co zostało powiedziane i omawiając perspektywy na przyszłość, po 2023 roku możemy mówić tylko o nowym etapie działań wojennych. Oczywiście z różnymi danymi początkowymi i perspektywami, ale znowu – trwający konflikt, ofiary śmiertelne, wydatkowanie zasobów i efekt końcowy, który nie jest do końca zdefiniowany.

Proponuje się nieco inne podejście do określenia środka ciężkości sił rosyjskich i samej istoty tej wojny.

DYSPROPORCJA W MOŻLIWOŚCIACH UKRAINY I federacji rosyjskiej: JAK JĄ ZRÓWNOWAŻYĆ?

Główną cechą konfrontacji militarnej z siłami zbrojnymi federacji rosyjskiej nie jest nawet znacząca różnica w liczebności sił i środków stron na korzyść rosjan, ani nawet znaczące przestrzenne wskaźniki operacji strategicznej przeciwko Ukrainie. Czynnikiem głównym jest decydująca dysproporcja możliwości.

Jego najbardziej orientacyjnym przykładem jest różnica w maksymalnym zasięgu broni. Jeśli dla sił zbrojnych fr wynosi on do 2000 km, biorąc pod uwagę zasięg lotu pocisków manewrujących w powietrzu[2], to dla Sił Zbrojnych Ukrainy jest on faktycznie ograniczony do 100 km zasięgiem rakiet i pozycji startowych przestarzałego OTRK[3]. Tak więc od początku agresji na dużą skalę zasięg broni rażenia Sił Zbrojnych Ukrainy jest prawie 20 razy mniejszy niż wroga. W przekładzie na język praktyki wojskowej oznacza to, że Siły Zbrojne Ukrainy, w najlepszym razie może uderzyć przestarzałą bronią tylko na głębokość operacyjnego tyłu wroga. Podczas gdy wróg jest w stanie bezkarnie zadawać celne ataki na cele na całym terytorium kraju.

To właśnie należy uznać za środek ciężkości sił zbrojnych rf z militarnego punktu widzenia. Dopóki ta sytuacja będzie się utrzymywała, wojna ta może trwać latami.

Jak temu pomóc?

Oczywiście nie da się jednocześnie pozbawić wroga tak znaczącej przewagi. Biorąc pod uwagę liczebność i dostępność środków, jakimi dysponują siły zbrojne fr, sama możliwość ich całkowitego wyeliminowania budzi wątpliwości. Ale całkiem możliwe jest przeciwstawienie się wrogowi zdolnością do działania w podobny sposób i na podobny zasięg.

Mowa oczywiście o dostarczaniu przez partnerów Ukrainy dla Sił Zbrojnych Ukrainy systemów uzbrojenia lub niektórych rodzajów amunicji o odpowiednim zasięgu. Odnosi się to nie tylko i nie tyle do niektórych nazw, jak np. pocisk MGM-140B ATACMS Block 1A dla Himars MLRS. Należy przyjąć kompleksowe podejście do ponownego wyposażenia artylerii, sił rakietowych, lotnictwa taktycznego oraz Sił Morskich Sił Zbrojnych Ukrainy i innych elementów ich potęgi. Dyskusja powinna dotyczyć rozszerzenia lub możliwości rozszerzenia, a nie tylko ilości uzbrojenia i sprzętu dla brygad, które planuje się ponownie wyposażyć.

Tylko w tym przypadku można dyskutować o wpływie na rzeczywisty środek ciężkości rosji w tej wojnie. Leży on w swoim „oddalonym” – w rozumieniu większości rosjan – charakterze. Dzięki temu oddaleniu obywatele federacji rosyjskiej nie odczuwają tak boleśnie strat, niepowodzeń, a przede wszystkim kosztów tej wojny we wszystkich jej znaczeniach. Przekonującym przykładem słuszności takiego podejścia w tym roku są udane starania Sił Zbrojnych Ukrainy o fizyczne przeniesienie działań wojennych na czasowo okupowane terytorium Autonomicznej Republiki Krym. Mówimy o serii udanych ataków rakietowych na krymskie bazy lotnicze wroga, przede wszystkim na lotnisko Saki[4]. Zadaniem Sił Zbrojnych Ukrainy na rok 2023 jest sprawienie, by te uczucia stały się bardziej dotkliwe, naturalne i całkiem namacalne dla rosjan i innych terytoriów okupowanych, pomimo znacznej odległości od celów.

Czy powinniśmy postawić pytanie jeszcze szerzej i zadać sobie pytanie: co jest źródłem zaufania, gotowości i, co najważniejsze, potrzeby poparcia przez kierownictwo federacji rosyjskiej i społeczeństwa rosyjskiego wojny z Ukrainą i szczerej wiary w słuszność jej zakończenia?

Oprócz dobrze znanych powodów, takich jak pragnienie przynajmniej regionalnego przywództwa, różnego rodzaju „wstawanie z kolan” i szczerze imperialne ingerencje, które są tak akceptowalne dla zwykłego rosjanina, istnieje również czysto praktyczny jeden. Odnosi się w szczególności do zasad użycia siły zbrojnej przez siły zbrojne fr. Wyraża się to w agresywnym stylu wojny na zagładę przeciwko państwu, które biorąc pod uwagę poziom wyposażenia swoich sił zbrojnych, nie jest w stanie odpowiednio odpowiedzieć na agresję wojska rosyjskiego. Mówiąc najprościej, jest to bezkarność zapewniana przez fizyczne oddalenie. To jest prawdziwy środek ciężkości wroga. I nie mamy prawa zostawić tego bez należytej uwagi.

Obraz może się radykalnie zmienić wraz z planowaniem i właściwą współpracą z krajami partnerskimi Ukrainy. Kompleksowe, z odpowiednią perspektywą, wyposażanie i ponowne wyposażanie Sił Zbrojnych Ukrainy w systemy uzbrojenia o odpowiednim zasięgu powinno stać się tym samym długo oczekiwaną rewolucją gry. Dopiero w przypadku wyrównania równowagi pod względem zasięgu broni rażenia, a tym samym rozluźnienia określonego środka ciężkości wroga, można mówić o przełomie w przebiegu wojny.

Oczywiste jest, że perspektywa operacyjno-strategiczna na 2023 rok dla Ukrainy, jeśli uzyska się odpowiednie środki, będzie wyglądać zupełnie inaczej niż dzisiaj. Obecność nawet samego niebezpieczeństwa użycia środków niszczenia odpowiedniego zasięgu przez Siły Zbrojne Ukrainy zmusi federację rosyjską do innego spojrzenia na naturę, przebieg i wynik naszej konfrontacji.

Jednak pozyskanie odpowiednich systemów uzbrojenia od partnerów może być przez Ukrainę rozważane jedynie jako rozwiązanie na okres przejściowy. Od pierwszych dni zakrojonej na szeroką skalę agresji federacji rosyjskiej problem przywrócenia i ustanowienia własnej konstrukcji oraz produkcji broni high-tech był dla strony ukraińskiej dotkliwy. A wymagania taktyczno-techniczne dla takich próbek powinny zawierać odpowiednie parametry, w szczególności dotyczące zakresu zastosowania. Niewątpliwie dążenia Ukrainy w tym kierunku otwierają nieograniczone możliwości międzynarodowej współpracy wojskowo-technicznej z krajami partnerskimi.

PODSTAWĄ OPORU UKRAIŃSKIEGO JEST DUŻA POMOC WOJSKOWA I TECHNICZNA PARTNERÓW

Biorąc pod uwagę perspektywy współpracy z partnerami w dostawach broni na Ukrainę, warto wziąć pod uwagę dwa istotne czynniki, które od samego początku agresji mają duży wpływ na podejmowanie stosownych decyzji, terminy i wielkość wpływów .

Pierwszym z nich jest fałszywe wyobrażenie o skali wojny rosyjsko-ukraińskiej. Mimo wystarczającej ilości powszechnie dostępnych informacji, współczesnemu pokoleniu, światu i Europejczykom przede wszystkim trudno wyobrazić sobie realia walki w stylu II wojny światowej. Linia frontu to tysiące kilometrów, dziesiątki tysięcy sztuk sprzętu wojskowego, ponad milion osób bezpośrednio lub pośrednio biorących udział w tej wojnie z bronią w ręku. Syreny przeciwlotnicze, ataki rakietowe i bombowe na cywilne obiekty, uchodźców i jeńców wojennych, przeprawy przez rzeki i próby ataków czołgowych – to wszystko dla ogromnej większości ludzi na świecie pozostaje tylko upiorną rzeczywistością wojen światowych ubiegłego wieku .

Jednocześnie dla ludzi i Sił Zbrojnych Ukrainy wszystko to stało się już integralną częścią codziennego życia. Angażując personel i sprzęt do konfrontacji z Ukrainą, rosyjska agresja przekroczyła już indywidualne wskaźniki działań wojennych na jej terytorium w czasie II wojny światowej. Rozmieszczenie obrony przed ponad 300 tys. żołnierzy sił zbrojnych fr wymagało mobilizacji w Siłach Zbrojnych Ukrainy setek tysięcy ludzi i wyposażenia ich w dziesiątki tysięcy sprzętu wojskowego. A dzienne zużycie amunicji przez Siły Zbrojne Ukrainy, na przykład pocisków artyleryjskich na działo, jest średnio trzy razy wyższe niż wydajność Królewskiej Artylerii Armii Brytyjskiej podczas I wojny światowej. Biorąc pod uwagę długość wojny i perspektywy kampanii 2023, liczby te raczej nie zmniejszą się.

Odpieranie przez Ukrainę agresji supermocarstwa wymaga i jeszcze przez długi czas będzie wymagało znacznych zasobów materialnych i kosztów pieniężnych. W 2023 r. materialną podstawą ukraińskiego oporu powinna pozostać znaczna pomoc wojskowo-techniczna ze strony krajów partnerskich. Rzeczywiście, pomimo własnych strat spowodowanych sankcjami gospodarczymi, uzależnieniem od rosyjskich nośników energii i indywidualnymi próbami ułagodzenia federacji rosyjskiej, historia świata nie wybaczy żadnemu krajowi na świecie  tolerowanie krwawego drapieżnika, który tylko upija się nową krwią.

Drugim czynnikiem jest bezpośrednie zagrożenie użyciem taktycznej broni jądrowej przez siły zbrojne fr w określonych okolicznościach. Walki na terytorium Ukrainy pokazały już, jak bardzo federacja rosyjska lekceważy kwestie globalnego bezpieczeństwa jądrowego nawet w wojnie z użyciem konwencjonalnych środków[5]. Tak więc od lipca 2022 r. wojska rosyjskie wyposażyły ​​bazę wojskową na terenie elektrowni jądrowej w Zaporożu, umieszczając ciężką artylerię, w szczególności wieloprowadnicowe systemy rakietowe BM-30 Smercz[6].

Trudno sobie wyobrazić, by nawet ataki nuklearne pozwoliły federacji rosyjskiej złamać wolę oporu Ukrainy. Nie można jednak ignorować zagrożenia, które pojawi się dla całej Europy. Nie można też całkowicie wykluczyć możliwości bezpośredniego zaangażowania czołowych państw świata w „ograniczony” konflikt nuklearny, za którym już bezpośrednio rysuje się perspektywa III wojny światowej.

Znowu zmuszeni jesteśmy, ale pilnie tego potrzeba, do powrotu do źródła rosyjskiego zadufania, a mianowicie do bezkarności. Wszelkie próby praktycznych kroków w celu użycia taktycznej broni jądrowej muszą być stłumione całym arsenałem środków, jakimi dysponują kraje świata. Rzeczywiście, od tego momentu federacja rosyjska stanie się nie tylko zagrożeniem dla pokojowego współistnienia Ukrainy, jej innych sąsiadów i szeregu krajów europejskich, ale także państwem terrorystycznym na skalę prawdziwie globalną.

Naszym zdaniem, właśnie przy tak złożonej i niejednoznacznej kombinacji czynników należy rozpatrywać perspektywy kampanii wojskowej 2023 roku. Tylko ich pełna i kompleksowa księgowość stworzy warunki do pokonania przez Ukrainę sił zbrojnych kraju agresora i powstrzymania wyniszczającej wojny w Europie.

Walery Załużny, Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy, członek Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, generał

Michaił Zabrodzki, pierwszy zastępca szefa Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego, Obrony i Wywiadu Rady Najwyższej Ukrainy, generał broni

[1] Wade, N. (2009). The Joint Forces Operations and Doctrine (2nd ed.). Lakeland, FL: The Lightning Press.

[2] Przede wszystkim oznacza to КРПБ Х-55/Х-505 и Х-101.

[3] Zmodernizowany system rakietowy 9K79-1 „Toczka-U” był przekazany  armii w 1989 roku. OTRK „Toczka-U” ma deklarowany zasięg do 120 km i prawdopodobne odchylenie kołowe do 95 m.

[4] Stałe lotnisko 43 Pułku Lotnictwa Szturmowego Marynarki Wojennej Floty Czarnomorskiej Marynarki Wojennej Rosji. Jedno z pięciu głównych lotnisk na terenie Półwyspu Krymskiego, które rosyjskie lotnictwo od lutego 2022 r. wykorzystuje do ataków na terytorium Ukrainy. W wyniku połączonego ataku na lotnisko 9 sierpnia 2022 r. zniszczono do 10 rosyjskich samolotów Su-24 i Su-30M.

[5] Elektrownia atomowa w Czarnobylu była pod kontrolą wojsk rosyjskich od 24 lutego do 2 kwietnia 2022 r. Zaporoska elektrownia jądrowa znajduje się pod kontrolą wojsk rosyjskich od 4 marca 2022 r.

[6]  Hinshaw D., Parkinson J.(2022, July 5). Russian Army Turns Ukraine’s Largest Nuclear Plant Into a Military Base. The Wall Street Journal.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *